Życie tańczy we mnie

Medytacja w codziennym życiu

Wrz 19, 2019 | Joga, praca z ciałem, Rozwój osobisty | 0 komentarzy

Medytacja kusi nas obietnicą spokojnego umysłu i harmonii wewnętrznej. Dla mnie jest czymś zacznie więcej: drogą poznania i odkrywania siebie. Odkrywania swojego potencjału, pragnień, tęsknot, ale również wszystkich ograniczeń. Jest doskonałym narzędziem na drodze transformacji i rozwoju. Medytacja to zanurzenie się w wewnętrzny świat, aby bardziej świadomie i uważnie żyć w świecie zewnętrznym. Poniżej trochę informacji, o tym czego możesz się spodziewać, gdy zaprosisz medytację do swojego życia .

Co wiesz o medytacji?

Najczęściej medytacja kojarzy się z tybetańskim mnichem w pozycji lotosu z niewzruszoną twarzą i ciałem, albo też z hinduskim sadhu w skupieniu recytującym mantry. Obrazy te łączy wspólna cecha- wrażenie ciszy i głębokiego skupienia. Patrząc na nich czujemy energię wewnętrznego spokoju, który uzyskali dzięki wieloletniej praktyce pod okiem mistrza.

I być może, gdy widzisz w wyobraźni te obrazy, medytacja wydaje Ci się czymś abstrakcyjnym, niezwykłym, niedostępnym, wymagającym lat praktyki…

W poszukiwaniu oświecenia

Rzeczywiście, możemy potraktować medytację jako głęboka praktykę, której celem jest duchowa przemiana zwieńczona oświeceniem (satori w buddyzmie czy samadhi w filozofii jogi).

Jednak taka ścieżka wydaje się mało praktyczna dla większości ludzi Zachodu, których celem nie jest wycofanie się ze „światowego” życia. Jednak to światowe życie ukierunkowane na działanie i osiąganie pozostawia wielu z nas z uczuciem pustki i rodzi tęsknotę za ciszą i wewnętrzną harmonią. 

Po co Ci medytacja? 

Ja proponuję Ci spojrzeć na medytację jako włączenie do codzienności praktyki, która nauczy Cię jak bardziej świadomie i w zgodzie z sobą przeżywać życie. Nie jako praktykę, która ma Cie oderwać od życia (a jeśli, to na 10-30 minut dziennie), tylko taką, dzięki której będziesz mogła bardziej świadomie zanurzyć się w codzienność. Być obecną w każdej chwili, czuć i cieszyć się przepływem Życia. 

Randka ze sobą?

Odłóż na bok wszystkie wyobrażenia, jakie masz na temat medytacji i spróbuj potraktować ją jako cenny czas podarowany sobie. Wyobraź sobie, że gdy siadasz do medytacji, to tak jak byś szła na randkę z sobą. Miłosne spotkanie z kimś najważniejszym w Twoim życiu. Kimś, kto Cię nie opuści aż do śmierci.

W ciągu dnia większość czasu spędzasz kierując uwagę na zewnątrz: na ludzi, rzeczy, wydarzenia. A czy znajdujesz chociaż kilka chwil dla siebie? Takich chwil, kiedy totalnie zanurzasz się w swój wewnętrzny krajobraz? W chwilę obecną poprzez odczucia z ciała, myśli, emocje, dźwięki, smaki i zapachy, które jej towarzyszą.

Odkrywanie chwili

Siadanie do medytacji jest odkrywaniem każdej chwili na nowo, na świeżo. Jest również odkrywaniem siebie w każdym tu i teraz.

Jest procesem w którym uczysz się koncentrować świadomie swoją uwagę na różnych poruszeniach wydarzających się w świecie zewnętrznym, gdy Ty siedzisz nieruchomo… Później zauważasz wszystkie poruszenia, które wydarzają się w Twoim świecie wewnętrznym- czujesz swoje ciało – wygodę lub niewygodę, zmieniające się doznania w ciele, przepływający oddech, bijące serce czy puls życia w komórkach.

Dlaczego ciało jest tak ważne w medytacji?

Im częściej i im uważniej będziesz kierować uwagę na wrażenia z ciała tym bardziej będziesz świadoma subtelnych i delikatnych odczuć. To właśnie umiejętność odbierania wrażeń cielesnych, nie tylko podczas medytacji (ale wtedy najłatwiej się tego nauczyć), ale również w ciągu dnia, łączy Cię na poziomie organicznym z przepływem Życia, ugruntowuje i osadza w tu i teraz.

Tak więc na pierwszej randce z sobą- zacznij od ciała! Zapomnij wszystko co wiesz i myślisz o swoim ciele i je poczuj… Otwórz się na odczuwanie doznań, które do ciebie przychodzą, nie oceniaj ich. Przyjemne, nieprzyjemnie, mało, dużo, brak doznań– to tylko myśli – a Ty po prostu czuj to co czujesz. Poświęć sobie 5-10 min. na to żeby po kolei (możesz zacząć od stóp i iść w górę) poczuć wszystkie części ciała z ciekawością- tak jak byś poznawała nową osobę i zaciekawiła się nią- z zainteresowaniem, ciekawością z intencją zabawy spotkaj się z odczuciami z ciała.

Powtarzaj te randki regularnie przez kilka- kilkanaście dni – i obserwuj jak się zmienia Twoje doświadczenie ;).

Umysł- cisza czy harmider?

Gdy już jesteś przyzwyczajona do spotykania się z sobą poprzez odczucia z ciała – pora na następny krok. Kiedy siedzisz w ciszy, możesz zauważyć, że Twój umysł, wcale nie jest taki cichy.

Pojawiają się myśli. To mogą być myśli które, rozpraszają Cię, zabierają Twoją uwagę w przeszłość, przyszłość lub inne miejsca. I jest naturalne, szczególnie na początku praktyki, że pojawiają się momenty, gdy Twoja uwaga całkowicie odpływa z chwili obecnej. Ten stan najprawdopodobniej znasz- tak funkcjonujesz przez większość dnia – jesteś obecna w historiach umysłu, a działanie które wykonujesz jest automatyczne… Myśli wędrują sobie wówczas po różnych zakamarkach czasoprzestrzeni, a podświadomość jak autopilot steruje Twoim życiem. Pewnie czasem zauważasz, że nie pamiętasz, jak ugotowałaś obiad, albo o czym rozmawiałaś z przyjaciółką bo w ogóle nie byłaś obecna swoją uwagą w danej chwili…

Tak więc, gdy zaczniesz kierować uwagę na myśli, pozwól im na przepływanie, ale nie podążaj za nimi. Bądź jak kot, który wyczekuje myszy- czujna i skupiona, ale również rozluźniona. Stan, w którym obserwujesz myśli ale nie identyfikujesz się z nimi harmonizuje zapis fal mózgowych. Mózg emituje wówczas fale alfa a ciało się regeneruje.

Odczuwanie przestrzeni

Podczas przyglądania się myślom skieruj uwagę na przestrzeń, w której się one wydarzają. Zauważ, że istnieje niczym nieograniczona, nieporuszona przestrzeń, w której wydarzają się wszystkie poruszenia (myśli, emocje, dźwięki, wyobrażenia, sny). I tak samo, jak wcześniej kierowałaś uwagę na myśli przepływające w tej przestrzeni, teraz skieruj uwagę na samą przestrzeń. Poczuj, że zanurzenie się całą uwagą w nieporuszonej przestrzeni daje Ci jeszcze więcej odpoczynku i spokoju. 

Porządek czy chaos?

To, co opisałam jako następujące po sobie etapy medytacji uważności jest pewnego rodzaju uporządkowanym schematem. W praktyce możesz doświadczać tej praktyki w mniej uporządkowany sposób. Jednak schemat ma Ci pokazać, że to, co jest celem medytacji dla wielu osób – czyli osiągnięcie ciszy i wewnętrznego spokoju- jest procesem rozłożonym w czasie, który daje efekty, jeśli praktyka jest regularna.

Czego nikt Ci nie powiedział o medytacji?


Jest drugi aspekt tej praktyki, o którym chciałam Ci napisać, a który nie jest tak często eksponowany jak obietnica wewnętrznej harmonii, którą ma dać medytacja.

Odkrywanie tajemnicy…

Otóż, aby doświadczyć ciszy i spokoju wewnątrz siebie, po drodze spotkasz wszystko, co ten spokój zaburza. Wszystkie myśli, emocje i przekonania, które powodują napięcie, stres oraz nieokreślone uczucie, że coś jest nie tak, że powinno być inaczej. Poznasz siebie głębiej, poznasz swoją jasność ale również swoją ciemność.

Możesz wówczas myśleć że medytacja nie jest dla Ciebie, że jest w tobie za dużo niepokoju i napięcia. Jeśli pojawią się takie odczucia proponuję z nimi pobyć i nie zniechęcać się do praktyki. Bo owoce tej praktyki czekają na Ciebie po drugiej stronie wątpliwości, znudzenia czy zmęczenia.

Nie oczekuj niczego, niech medytacja Cię zaskoczy!

Napisałam o medytacji jak o randce – potraktuj ją jako proces poznawania siebie, odkrywania tego wszystkiego, czego o sobie nie wiesz. Jeśli będziesz mieć jakiekolwiek oczekiwania od medytacji, a zawłaszcza takie, że ma dawać Ci wyłącznie odczucie błogości, to trochę tak jak byś szła z kimś na randkę i oczekiwała, że będzie zachowywał się tylko w określony sposób (często tak robimy – tworzymy sobie obrazy innych osób i oczekujemy od nich, że się do tych obrazów dostosują- nie dając im przestrzeni do bycia sobą). I być może wobec siebie, nawet podświadomie, masz podobne oczekiwania…

Droga wolności i miłości

A gdyby tak pozwolić sobie na totalną wolność… Aby każda myśl, emocja, doznanie mogły swobodnie przepłynąć. Aby to, co trudne, niewygodne, spychane gdzieś głęboko w podświadomość, mogło zaistnieć w Twojej świadomości! Bo dopiero widzenie tego czego nie chcemy widzieć, ukochanie tego co niekochane i odrzucone staje się drogą powrotu do pełni…

I tym jest dla mnie medytacja: odkrywaniem siebie z ciekawością, spotkaniem z tym co żywe w wewnętrznym świecie. Aby bardziej świadomie i uważnie żyć w świecie zewnętrznym… Bo tylko wtedy ta praktyka ma sens: jeśli codzienne siadanie z sobą przekłada się na codzienne życie w większej harmonii i miłości… 

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najnowsze wpisy

Pragnienia…

Pragnienia… Jest to słowo, z którym się coraz bardziej zaprzyjaźniam. Jeszcze nie tak dawno, było dla mnie trochę egzotyczne. Miałam oczywiście pragnienia. Ale brakowało im kolorów i nuty szaleństwa... Pragnienia zwykłe, codzienne, bezpieczne… Czyli takie, które są do...

Dlaczego doświadczamy kryzsów?

Wielu z nas doświadcza obecnie, albo doświadczało w przeszłości, różnego rodzaju trudności i kryzysów emocjonalnych zderzając się z sytuacjami pozornie bez wyjścia. I rzadko kiedy w momencie, gdy ów kryzys ma miejsce, jesteśmy w stanie dostrzec potencjał zmiany i...

Powięź- nieskończona sieć

Czym jest powięź? Czym są mięśnie i kości wiemy wszyscy - uczyliśmy się tego w szkole :). Jeszcze kilka -kilkanaście lat temu ruch i funkcjonowanie organizmu były postrzegane właśnie poprzez pryzmat pracy mięśni i kości. Dziś coraz częściej, gdy chcemy poznać...

Przyjemność – tęsknota współczesnego człowieka

Gdy zaczęłam pisać ten tekst uświadomiłam sobie, że doświadczenie przyjemności i rozluźnienie jest tym, za czym najbardziej tęsknimy w dzisiejszym świecie pełnym stresu i pośpiechu... I tak rzadko sobie na nie pozwalamy... Życie w przepływie wydaje się być stanem...